Siergiej Łukjanienko

Sięgnąłem po książkę Łukjanienki z dwóch powodów. Po pierwsze zainteresowała mnie wzmianka nt. fabuły a po wtóre chciałem wreszcie poznać prozę słynnego autora ze Wschodu.

Pewnego dnia życie Kiryła Maksymowa wywraca się do góry nogami. Po powrocie do własnego mieszkania zastaje je otwarte a zamiast złodzieja znajduje wewnątrz dziewczynę utrzymującą, że mieszka tam od kilku miesięcy. A nawet jego własny pies go nie rozpoznaje! Mało tego, z czasem przestaja go poznawać znajomi, w pracy zapomnieli, że pracuje u nich jakiś Maksymow, nawet rodzice zapomnieli o istnieniu syna! A do tego wszystkie jego dokumenty zamieniają się w proch, przestają istnieć… Kirył jest załamany, nie ma pojęcia, co się stało. Dopiero po telefonie od tajemniczego mężczyzny prawda wychodzi na jaw…

„Brudnopis”, to nie tylko zabawna opowieść z wyraźnym wątkiem sensacyjnym. To również obraz współczesnej Moskwy, gdzie po zdrapaniu wierzchniej warstwy znaleźć można pozostałości starego systemu, kiedy to Związek Radziecki był na wierchuszce świata. I sporo alkoholu. O, bez alkoholu fabuła toczyć by się chyba nie mogła. Bo cóż może być lepszego na problemy od upicia się.

Humor autora nie jest toporny, potrafi się bawić razem z Czytelnikiem. Jak w scenie, kiedy Kirył wraz z kolegą odwiedzają znanego fantastę, który mówi, jak podobny temat – utratę tożsamości – opisałby każdy z nich. Np. Diaczenkowie:

– Gdybym był małżeństwem Inoczeko […] to podobne rzeczy działyby się z ludźmi regularnie, wszyscy by na nie czekali i przygotowywali się do nich. Ale najprawdopodobniej wtedy byłby pan dziewczynką albo młodą dziewczyną. Wszystko skończyłoby się smutno, ale optymistycznie.

(osobiście nie czytałem Diaczenków, ale kojarzy mi się to z ich książką ARMAGED-DOM). Zresztą mógłbym wymienić wiele innych scenek.

Podsumowując – niezły humor, wartka akcja, sporo zaskoczeń, dobry warsztat pisarski Łukjanienki… Może nie jest to mistrzostwo świata, ale i tak polecam. Należy dodać, że „Brudnopis” jest pierwszym tomem serii. Na dziś wygląda to na dylogię, ale nie mam pojęcia, czy Siergiej Łukjanienko nie planuje napisania kolejnego tomu. Część druga nazywa się „Czystopis”.

Moja ocenia: 4+/6

Reklamy