Uncategorized


Blog recenzencki „Zagięte rogi kartek”

Nieznany Świat odchodzi do lamusa, dawno już tu nic nie pisałem i jakoś straciłem serce do tego bloga, ale ja sam jako blogger nie znikam. Tym razem jednak wybieram nieco odmienną formę – blog recenzencki. Postanowiłem umieścić na swoim blogu wszystkie (lub prawie wszystkie swoje recenzje z Forum KGB i już to nawet wykonałem (wreszcie, bo tamten blog stworzyłem dwa lata temu, ale jakoś nie mogłem się zebrać, żeby się wziąć za kopiowanie). Zapraszam zatem na mój nowy blog, już teraz jest tam ponad pięćdziesiąt archiwalnych recenzji, kiedy stworzę nowe pojawią się symultanicznie na KGB i na blogu. 🙂  

 

Nieznany

Reklamy

Jedną z przeczytanych w ostatnim roku książek, które zapadły mi w pamięci jest debiutancka powieść Andrewa Davidsona, pt. „Gargulec”.

Narratorem „Gargulca” jest młody, cyniczny aktor, reżyser i producent filmów porno, który prowadząc pod wpływem narkotyków i alkoholu samochód ulega wypadkowi, w wyniku którego niemal 100% jego ciała ulega spaleniu. Przeżywa niemal wyłącznie cudem i trafia na oddział oparzeniowy, gdzie poddawany jest wyjątkowo mozolnej i bolesnej terapii, dość dokładnie i dosadnie opisanej przez narratora. Gdy, poniżony i umęczony kolejnymi zabiegami starannie planuje samobójstwo, odwiedza go piękna kobieta, Marianne, której ciało pokryte jest tatuażami, a która twierdzi, że urodziła się w XIV wieku i że była wtedy kochanką naszego poparzonego bohatera, który nota bene wtedy także uległ podobnym poparzeniom. Okazuje się, że jest ona byłą pacjentką oddziału psychiatrycznego, dlatego mężczyzna początkowo nie traktuje jej poważnie, stopniowo jednak coraz bardziej wciągają go jej opowieści, a jej niezwykła osobowość fascynuje go i intryguje. Jej opowieści przenoszą nas kolejno do średniowiecznej Japonii, do świata Wikingów i do renesansowej Florencji, ale nie jesteśmy ani trochę bliżej rozwiązania zagadki, czy Marianne faktycznie żyje już przeszło siedem wieków, czy też jej opowieści to objaw schizofrenii. Cała historia okraszona jest też odwołaniami do „Piekła” Dantego.

Urzekła mnie ta opowieść – pełna bólu i miłości, nadziei i cynizmu. I choć autor nie sięga może wyżyn kunsztu pisarskiego, to przeczytać „Gargulca” warto.

Moja ocena: 5/6

Ze względu na fakt, iż okazało się, że nazwa „Nieznany Świat” jest chroniona prawem a jej właścicielem jest wydawnictwo „Nieznany Świat” Sp. j. zmieniam nazwę swojego blogu na „Marudzenie by NN”.

Niniejszym przepraszam też ww. wydawnictwo za wykorzystanie tej nazwy, nie miałem pojęcia, że jest ona zastrzeżona.

Nieznany

Przez ostatnie kilka tygodni miałem problem z wejściem na blog, nie chciał mi się otworzyć w jakiejkolwiek przeglądarce. :/ Ale chyba już wracam do formy. 😉 Obiecuję na dniach wstawić nową recenzję – prawdopodobnie skończonej wczoraj serii „Patrole” Siergieja Łukjanienki.

Pozdrawiam wszystkich czytelników mojego bloga.

Nieznany